Facebook

Kategorie

Tagi

Kasza jaglana. Królowa jest tylko jedna

Zmiany w sposobie odżywiania rozpoczęłam od zapoznania się z tajnikami ajuwerdy. Z tym pojęciem zetknęłam się przez zupełny przypadek słuchając podcastu o zdrowym odżywianiu. Zaciekawiona tematem postanowiłam trochę więcej na ten temat poczytać i tak już zostało. Medycyna indyjska zupełnie mnie pochłonęła, przez kolejne tygodnie przeczytałam kilkanaście książek i chyba cały internet na ten temat :). Od tego czasu zmieniłam zupełnie nasze nawyki żywieniowe. No ale do rzeczy.

Postanowiłam, że czas najwyższy na pierwszy w życiu detoks. Wszystkie znaki na niebie wskazywały, że mam maksymalnie zakwaszony organizm. Szukałam więc najlepszych sposobów na odtrucie organizmu. Jednym z najważniejszych produktów na mojej drodze do oczyszczenia była (a właściwie nadal jest, bo jemy ją bardzo często) kasza jaglana. I dzisiaj właśnie nie o ajuwerdzie nie o detoksie a o kaszy jaglanej kilka słów.

Przeczytałam również kilka książek temat jej cudownych właściwości, jednak najciekawszą pozycją wydaje się być „Jaglany Detoks” Marka Zaremby. Ta książka była dla mnie prawdziwym kompendium wiedzy i sprawiła, że bezwarunkowo pokochałam kaszę jaglaną :).

Dlaczego kasza jaglana jest taka wyjątkowa?

Przede wszystkim jako jedna z niewielu zbożowych produktów posiada właściwości zasadotwórcze. Nasza dieta składa się przeważnie z produktów kwasotwórczych (np. mięsa, sery) w związku z tym kasza jaglana sprawdza się idealnie przy odkwaszaniu organizmu.

Kasza jaglana jest źródłem:

  • witamin z grupy B (głównie B1, B2, oraz B6), E, D, K
  • dobrze przyswajalnego białka
  • żelaza (najwięcej spośród wszystkich kasz!)
  • miedzi

Ponadto zawiera krzem, przez co znakomicie wpływa na wygląd skóry, włosów i paznokci. Pomaga utrzymać prawidłowy poziom cholesterolu, zapobiega odwapnianiu kości a także pomaga regenerować organizm po przebytych urazach czy operacjach. Poleca się ją przy chorobach jelit, nerek, trzustki, wątroby, śledziony a także w stanach wyziębienia organizmu. Sprawdza się również w chorobach przewodu pokarmowego zwłaszcza  przy chorobach żołądka.

Kasza jaglana ma naturę neutralną tzn. szybko przywraca równowagę w organiźmie.Przyspiesza oczyszczanie organizmu z toksyn, pomaga pozbyć się śluzu i wilgoci z organizmu przez co korzystnie wpływa na układ odpornościowy.

Jak przechowywać kaszę jaglaną

Najlepiej w szklanym pojemniku, szczelnie zamkniętym.

Jak gotować kaszę jaglaną

Wg książki „Jaglany detoks” dwa najczęstsze sposoby gotowania kaszy jaglanej to ugotowanie jej w wodzie lub uprażenie na patelni przed zagotowaniem.

Pierwszy sposób:

Kaszę jaglaną płuczemy w zimnej wodzie ok 3 razy do momentu aż woda będzie klarowna. Następnie gotować w wodzie (proporcja 2:1) z dodatkiem oleju roślinnego i soli. Przeważnie trwa to około 15 minut lub tyle ile zaleca producent.

Drugi sposób:

Kaszę jaglaną prażymy w rozgrzanym garnku (ciągle mieszając) do czasu aż uzyska lekko orzechowy zapach. Następnie należy wypłukać kaszę we wrzącej wodzie, odlać, dolać świeżą gorącą wodę, łyżkę oleju roślinnego, doprawić solą i gotować zgodnie z zaleceniami producenta.

Uwaga: Jeżeli wlejemy do kaszy zimną wodę, to straci ona swoje rozgrzewające właściwości.

Ja zazwyczaj gotuję kaszę według drugiego sposobu. Uprażona kasza działa rozgrzewająco na organizm, osusza wilgoć w organiźmie. Ten sposób również stosuję podczas infekcji, żeby szybciej wysuszyć katar i to wszystko co mi tam zalega :).

Staram się jeść kaszę jaglaną co najmniej 2 razy w tygodniu. Uwielbiam jaglanki na mleku kokosowym, dodaję ją do zup, robię sałatki a nawet koktajle. Wkrótce z pewnością zamieszczę na blogu przepisy z kaszą jaglaną w roli głównej.

Swojej córeczce kaszę jaglaną podaję od 7 miesiąca życia. Serwuję ją w postaci jaglanek z owocami i jej ukochanych pieczonych placuszków z bananem.

Jeżeli planujecie oczyszczanie organizmu szczerze polecam kaszę jaglaną. Jednak nie tylko podczas detoksu, ale powinna na stałe wejść do diety każdego kto dba o zdrowe odżywianie.

Pozdrawiam :-).

Kasza jaglana. Królowa jest tylko jedna

Źródło: Marek Zaremba. Jaglany detoks